Misja
  • Baner
  • Baner
  • Baner
  • Baner
  • Baner
Logo
Home >> Tego o Irlandii nie wiedzieliście…
Tego o Irlandii nie wiedzieliście… PDF Drukuj Email
Wpisany przez Katarzyna Weiss   
Wtorek, 11 Marzec 2014 20:43
Co kojarzy wam się z Irlandią? Na pewno dzień Św. Patryka, kojarzycie też Irlandię z kolorem zielonym i koniczynką, wiecie, że stolicą jest Dublin (mam taką nadzieję). Hm… To niewiele. A więc zacznijmy podróż po tym, czego o Irlandii nie wiecie.
Wszyscy Irlandczycy posługują się językiem angielskim, który jest językiem urzędowym, ale drugim. Pierwszym językiem oficjalnym jest bowiem irlandzki zwany też gaelickim irlandzkim (irish gaelic). Teoretycznie każdy Irlandczyk powinien się nim posługiwać, ale w rzeczywistości jedynie 5 do 10% używa irlandzkiego w życiu codziennym. Oczywiście język irlandzki nie ma nic wspólnego z językiem angielskim, dlatego wszystkie nazwy ulic, budynków, zabytków oraz napisy w środkach komunikacji występują w obu językach. Przy niektórych nazwach własnych umieściłam w nawiasach nazwy w języku irlandzkim, abyście przekonali się jak trudny to język i jak bardzo różni się od angielskiego.
Republika Irlandii (Poblacht na hÉireann) jest małym krajem. Jej powierzchnia wynosi 70,273 km2 co stanowi mniej niż ¼ powierzchni Polski. Ludność Irlandii to też nie jest imponująca liczba – ok. 4,7 miliona mieszkańców. Dla porównania, w samym np. Londynie mieszka ponad 8 milionów ludzi. Tyle mniej więcej osób mieszkało w Irlandii jeszcze w pierwszej połowie XIX wieku. Jednak w latach 1845 – 1852 Irlandię dotknęła klęska głodu spowodowana zarazą, która objęła uprawy ziemniaków (te zaś były głównym źródłem wyżywienia i utrzymania). Okres Wielkiego Głodu, zwanego w języku angielskim The Potato Famine, spowodował śmierć blisko miliona mieszkańców, kolejny milion w bardzo krótkim czasie wyemigrował do innych krajów. Jednak fala emigracji trwała jeszcze przez kolejne 100 lat i właściwie trwa do dzisiaj, choć nie jest już tak intensywna. To wszystko doprowadziło do zredukowania liczby ludności niemal o połowę w ciągu 150 lat. Obecnie szacuje się, że ok. 80 milionów ludzi pochodzenia irlandzkiego żyje poza wyspą (bierze się tu pod uwagę również osoby pochodzące z Irlandii Północnej, której ludność to 1,811 mln). To ponad 14 razy więcej, niż wynosi liczba mieszkańców całej wyspy.
Stolicą Irlandii jest Dublin (Baile Átha Cliath). Miasto zamieszkuje 527 612 mieszkańców, ale w całym hrabstwie Dublin mieszka 1 273 069 ludzi, z czego ok. 35 000 to Polacy (a w całej Irlandii Polacy stanowią największą grupę emigrantów spośród wszystkich nacji i mieszka ich tam 150 000).
W Dublinie znajduje się najstarszy irlandzki uniwersytet – Trinity College (Coláiste na Tríonóide). Został on otwarty w 1592 roku przez królową Elżbietę I na terenie dawnego klasztoru augustynianów. Jest to również pierwsza uczelnia w Europie, która zaczęła nadawać stopnie naukowe kobietom. Możecie znaleźć również informację, ze najstarszym uniwersytetem jest University of Dublin, którego częścią jest Trinity College. Jednak obecnie bardziej znaną i powszechnie używaną nazwą jest właśnie Trinity.
W stolicy Irlandii znajduje się również inny najstarszy obiekt, mianowicie szpital położniczy. Nosi on nazwę Rotunda Hospital, został otwarty w 1745 roku i funkcjonuje do dzisiaj. Ciekawostką jest nie to, że jest on najstarszym szpitalem w Irlandii, ale… na świecie.
Każdy z was zna nazwę piwa Guinness. Piwo to produkowane jest z niezmienną recepturą od 250 lat w dublińskim browarze St. James`s Gate Brewery. Irlandzka nazwa tego piwa to stout, co oznacza po prostu ciemne piwo słodowe i każde irlandzkie piwo koloru ciemnego określane jest mianem stout. Jeśli zastanawiacie się, czy Księga Rekordów Guinnessa ma coś wspólnego z browarem, to odpowiedź brzmi: tak. Księga powstała w 1954 roku z inicjatywy ówczesnego dyrektora generalnego browaru, a nazwa nawiązuje do nazwiska jego założyciela, Arthura Guinnessa.
Dublin jest również europejską siedzibą światowych korporacji bardzo dobrze wam znanych, m.in.: Google, Microsoft, Yahoo!, Facebook czy Twitter.
W Dublinie, jak niemal w każdym irlandzkim mieście, znajduje się miejsce noszące imię patrona Irlandii, Św. Patryka. Tutaj jest to katedra St. Patrick`s Cathedral.
Drugim co do wielkości miastem w Irlandii jest Cork (Corcaigh). Nazwa oczywiście nie ma nic wspólnego z korkiem jako zatyczką butelki, czy materiałem, z którego wykonuje się np. tablice korkowe. Otóż nawiązuje ona do Wielkich Moczarów Munsteru (regionu, w którym znajduje się Cork) i po irlandzku brzmi Corcach Mór Mumhan.
Cork, jak na drugie duże miasto w kraju, jest jednak miastem niedużym. Pewnie będziecie zaskoczeni, ale jego powierzchnia (37,3 km2) jest mniejsza od powierzchni Wodzisławia Śląskiego (49,62). Ale mieszkańców w Cork jest ponad dwa razy więcej niż w naszym mieście – ok. 120 tysięcy.
W tak małym mieście znajduje się bardzo znana uczelnia University College Cork (Coláiste na hOllscoile Corcaigh) założona w 1845 roku. UCC trzykrotnie, w latach 2003, 2005 i 2011, otrzymał prestiżowy tytuł Irlandzkiego Uniwersytetu Roku. Również w 2011 roku znalazł się wśród 2% najlepszych uniwersytetów świata. Ponadto, UCC plasuje się na czwartym miejscu w światowym rankingu uczelni prowadzących badania nad żywnością.
W Cork znajduje się też miejscowy browar Murphy`s Brewery produkujący oczywiście tradycyjny irlandzki stout. I tu też znajdziemy miejsce związane z patronem, mianowicie St. Patrick`s Street, która jest główną ulicą miasta.
Na południe od Cork znajduje się niewielkie miasto portowe Cobh (an Cóbh), które kiedyś nazywało się Queenstown, na cześć wizyty królowej Wiktorii. Cobh było ostatnim przystankiem w dziewiczym rejsie Titanica, który wypłynął z tutejszego portu 11 kwietnia 1912 w swoją ostatnią podróż. Titanic, zwany niezatapialnym, został wybudowany w Belfaście w Irlandii Północnej. Cobh było miejscem jeszcze innej tragedii związanej ze statkiem. Otóż w 1915 roku statek pasażerski Lusitania został storpedowany i zatopiony przez niemieckiego U-Boota podczas rejsu do ówczesnego Queenstown. Ci, którzy przeżyli, trafili do Cobh, gdzie otrzymali pierwszą pomoc i zostali zakwaterowani w miejscowym hotelu.
W Cobh obowiązkowo należy wybrać się do Cobh Heritage Centre, gdzie można poznać szczegółowo historię Titanica i Lusitanii, zobaczyć, jak wyglądały kajuty na obu statkach, co nosili ówcześni pasażerowie. Poza tym jest tam kawał historii irlandzkiej emigracji, ponieważ to z Cobh emigrowano między innymi do Stanów Zjednoczonych i Australii. Przed centrum znajduje się pomnik Annie Moore i jej dwóch młodszych braci, którzy byli pierwszymi emigrantami powitanymi na amerykańskiej Ellis Island w dniu jej otwarcia 1 stycznia 1892 (to ta wysepka, na której znajduje się Statua Wolności).
Dalej na południe dotrzemy do malowniczego rybackiego miasteczka Kinsale. Wszystkie domy mieszkalne i inne budynki pomalowane są wszelkimi kolorami, począwszy od pasteli po bardzo jaskrawe i wyraziste barwy. Mieszkańcy chcieli w ten sposób nieco „ocieplić” deszczowy i dosyć ponury klimat tej nadmorskiej miejscowości. Jedną z atrakcji jest tu Muzeum Wina, co może wydawać się dość dziwne, ponieważ Irlandczycy nie są fanami tego napoju. Muzeum znajduje się w zamku Desmonda, wybudowanym ok. 1500 roku przez księcia Desmonda. Przez wiele lat zamek służył m.in. jako więzienie, biuro odprawy celnej i magazyn towarów. Ale najbardziej zasłynął jako miejsce obrotu towarami transportowanymi drogą morską. Jednym z najważniejszych towarów było właśnie wino z francuskiego Bordeaux, a Kinsale było ważnym portem, z którego to wino trafiało do pozostałych krajów europejskich.
Będąc w Irlandii, warto odwiedzić kilka miejsc z kategorii „naj”. W środkowo-wschodniej części kraju w hrabstwie Meath znajduje się jeden z największych tzw. grobowców korytarzowych wzniesionych przez człowieka liczący sobie ok. 5000 lat. Jest on starszy od egipskich piramid oraz Stonehenge w Anglii. Grobowiec o nazwie Newgrange ma 85 m średnicy i 11 m wysokości i jest wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
W hrabstwie Wexford (południowy-wschód) na wyspie Hook znajduje się 800-letnia latarnia morska. Jest najstarszą nadal funkcjonującą latarnią w Europie, prawdopodobnie również na świecie. Aby odwiedzić najstarszy irlandzki pub, należy udać się do miasta Athlone w środkowej części kraju. Pub o nazwie Sean`s Bar został otwarty ok. 900 roku, co potwierdzone jest w Księdze Rekordów Guinnessa. Aha, pub jest oczywiście nadal czynny. Jeśli udacie się na południe od Dublina do hrabstwa Wicklow, możecie zarezerwować sobie nocleg w najstarszym irlandzkim hotelu, Woodenbridge Hotel, wybudowanym w 1608 roku.
Najwyższym szczytem Irlandii jest Carrantuohill w hrabstwie Kerry (wys. 1038 m, ale możecie też znaleźć informację, że wys. to 1041). Szczyt zwieńczony jest 5-metrowym krzyżem. Nazwą tego szczytu posługuje się również polski zespół grający muzykę celtycką, założony w 1987 roku.
Irlandia najczęściej kojarzona jest z Dniem Św. Patryka. I słusznie, ponieważ jest to narodowe święto patrona kraju. Patryk, zanim został świętym, był misjonarzem, który zasłynął tym, że wypędził z wyspy węże nękające mieszkańców. Tak głosi legenda, ale niestety ma ona niewiele wspólnego z prawdą. Otóż Patryk nie mógł wypędzić węży, ponieważ te urocze stworzenia nigdy nie zamieszkiwały terenów Irlandii. Dzisiaj też ich tam nie spotkacie, tak samo jak i innych zwierząt, m.in. kretów, dzięciołów i wszelkich łasicowatych. Te gatunki po prostu na zielonej wyspie nie występują.
Jeśli mowa o świętach, to na pewno każdy z was zna Halloween. I pewnie uważacie, ze wywodzi się ono ze Stanów Zjednoczonych. Częściowo jest to prawda, ponieważ dla Amerykanów jest to ważne święto i obchodzą je z wielką pompą. Wielu naukowców uważa jednak, iż pierwowzorem Halloween jest pogańskie gaelickie święto Samhain obchodzone 31 października, aby uczcić koniec żniw i lata. Później zaczęto je kojarzyć ze średniowiecznymi obchodami Dnia Zmarłych, a z biegiem lat oba święta zaczęły się mieszać i wzajemnie przenikać prowadząc do powstania Halloween.
Podróżując po obcym kraju nie sposób nie spróbować narodowej kuchni. Ale czasem warto wiedzieć, co kryje się pod nazwą danej potrawy, aby się nie rozczarować. Kuchnia irlandzka nie jest lekka i raczej nie zadowoli wegetarian. Koniecznie należy zjeść tradycyjne irlandzkie śniadanie, zwane ‘full breakfast’. Śniadanie to składa się ze smażonych: kiełbasek, jajek, plastra bekonu, pomidora oraz plastrów ‘black’ lub ‘white pudding’. ‘Black pudding’ to mieszanka świńskiej krwi, mięsa, kaszy i przypraw. Brzmi dosyć nieciekawie, ale jest to coś w rodzaju polskiej kaszanki. Black pudding jest głównym składnikiem potrawy zwanej ‘drisheen’. ‘White pudding’ to wersja puddingu bez krwi, stąd jasny kolor. Kolejną tradycyjną potrawą jest ‘irish stew’, czyli taki rodzaj gulaszu, gdzie głównymi składnikami są kawałki mięsa, marchew, ziemniaki, pietruszka i cebula. Można też spotkać wersję z owocami morza - ‘seafood stew’. Dalej już nie jest tak pysznie. W Irlandii można zjeść coś o nazwie ‘crubeens’. Są to gotowane świńskie nogi, ale jeśli kojarzycie to z naszą swojską galaretką, to się mylicie. Nogi gotuje się w całości i zjada, a raczej obgryza, używając własnych rąk, a nie sztućców. Jest też np. ‘bacon and cabbage’ czyli kapusta z bekonem. Brzmi może i nieźle, ale bekon to po prostu ugotowany, wielki kawał mięsa, takiego naszego boczku, plus gotowana kapusta. Jeśli ktoś lubi podroby, może sobie zamówić ‘skirts and kidneys’ – rodzaj gulaszu na bazie nerek. Ale żeby się zrobiło smaczniej, zakończę czymś naprawdę pysznym: ‘barnbrack’ to słodkawy chlebek z rodzynkami a ‘gur cake’ – kawałek ciasta z masą czekoladową i kandyzowanymi owocami.
Irlandia posiada trzy symbole narodowe: trzylistną koniczynkę ‘shamrock’ (seamróg), krzyż celtycki (cros Cheilteach) i złotą harfę. Shamrock jest również powszechnym symbolem szczęścia i w każdym sklepie pamiątkowym kupicie mnóstwo gadżetów z zieloną koniczynką. Kamienne krzyże celtyckie znajdują się niemal w każdym historycznym miejscu i zabytku, są również symbolem irlandzkich stowarzyszeń sportowych, np. piłki nożnej czy lekkoatletyki. Harfa natomiast znajduje się w herbie Irlandii, która jest jedynym krajem na świecie posiadającym w swoim herbie instrument muzyczny. Harfa jest również jednym z elementów flagi Dublina i jest też symbolem browaru Guinness (harfa widnieje w logo). Najstarsza istniejąca harfa pochodząca z ok. 1300 roku jest przechowywana w bibliotece Trinity College w Dublinie.
Naszą podróż zakończę elementami z popkultury, w której Irlandia ma bardzo wielu przedstawicieli, ale ja wymienię tylko kilku. Zacznijmy od aktorów, wśród których jest całkiem sporo znanych twarzy. Wszyscy z pewnością znacie Colina Farrella („Daredevill”, „Pamięć absolutna”, „Telefon”), ale czy wiecie, że odtwórca roli Jamesa Bonda, Pierce Brosnan, również jest Irlandczykiem? Poza nimi jest m.in. zdobywca Oscara, Daniel Day Lewis, odtwórca Abrahama Lincolna w filmie „Lincoln”, a niektórzy może znają go z filmów „Gangi Nowego Jorku” czy „Ostatni Mohikanin”. Na pewno wszyscy oglądaliście „Listę Schindlera”. Aktor grający główną rolę, Liam Neeson, również jest Irlandczykiem. Mogliście go zobaczyć również w jednej z serii Batmana lub filmie „Uprowadzona”. Kolejny aktor, którego być może kojarzycie, to Jonathan Rhys Myers (grał m.in. w „Mission Impossible III”, serialu wyświetlanym w TVP „Dynastia Tudorów” i stworzył genialną rolę w filmie Woody`ego Allena „Wszystko gra”).
Wśród muzyków, lista Irlandczyków przedstawia się imponująco. Mam nadzieję, że znacie chociaż część z nich, mimo iż wszyscy rozpoczęli swoje kariery, kiedy was jeszcze nie było na świecieSmile. Najbardziej znanym zespołem z Irlandii jest oczywiście U2 z charyzmatycznym wokalistą Bono. Fanom mocniejszego brzmienia powinny być znane zespoły The Cranberries i Thin Lizzy. Jest też coś dla fanów boysbandów – One Direction jest zespołem brytyjsko- irlandzkim (może jakaś fanka udzieli wam bardziej szczegółowych informacji). Natomiast fani gitarowych brzmień powinni znać pana, który występuje jako Van Morrison. Należy tu również wspomnieć eteryczną, folkową wokalistkę Enya, której prawdziwe imię i nazwisko brzmi Eithne Ní Bhraonáin. Na koniec zostawiłam bardzo charakterystyczną wokalistkę, ikonę irlandzkiej sceny muzycznej, Sinead O`Connor, której przebój „Nothing compares 2 U” z 1990 roku jeszcze bardzo długo był hitem.
Przy okazji, zwróćcie uwagę na nazwisko O`Connor, a zwłaszcza początkowe O`, co oznaczało kiedyś ‘syn’, w tym wypadku syn Connora. Drugim charakterystycznym przedrostkiem w nazwiskach jest Mc lub Mac oznaczające ‘wnuk’ + nazwisko, np. MacKenna. Przedrostki dla córek i wnuczek były inne, ale obecnie przyjmuje się O` oraz Mc/Mac niezależnie od płci, albo się je odrzuca. Możemy więc powiedzieć, że pani Sinead jest córką niejakiego pana Connora. Jeśli więc zobaczycie nazwisko rozpoczynające się od wymienionych przedrostków, możecie być pewni, że macie do czynienia z Irlandczykiem.
I w ten sposób zakończę naszą podróż po Irlandii mając nadzieję, ze dowiedzieliście się kilku nowych i ciekawych rzeczy o tym pięknym kraju. Jeśli macie inne interesujące informacje związane z Irlandią, to zachęcam do podzielenia się nimi po konkursie.
 

Koncepcja pracy szkoły

Ważne terminy

Listopad 2014
P W Ś C P S N
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Migawki z ławki

Obecni użytkownicy

Online jest 61 gości 

Szukaj...

Logo SP Logo Zawodowcy Logo Erasmus
Webmaster